Pośród ludzi zapanowało jakieś poruszenie. Po chwili pojawiła się owa kobieta. Przyjrzałem się jej. Kroczyła dumnie z lekko pochyloną głową. Złapałem laskę i wstałem z łapy Thora po czym podszedłem do kobiety i złożyłem w jej dłoniach smocze jajo. Smoczyca uradowała się po czym skorupa pękła.
- Jak ją nazwiesz?
- Będzie nosiła imię Sif.- Powiedziała kobieta.
- Przygotuj się do podróży. Musimy szybko dotrzeć na Smoczą Wyspę.- Powiedziałem.
< Anna?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz