-Stało się...- Mruknąłem i utykając podszedłem do Thora. Po chwili pojawił się koło nas Blodhgarm w kondycji o niebo lepszej niż przed kilkoma dniami.
-Eragonie, Arthurze wioska jeźdźców jest gotowa na wasze przybycie.
- To dobrze.- Powiedziałem i poprawiłem się w siodle.
- Blodhgramie czy mógłbyś przygotować dla mnie Faelnivru?- Zapytałem a elf skinął głową.
- To my lecimy.- Powiedziałem do ojca i wraz z Thorem wzlecieliśmy w powietrze.
<Thor?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz