niedziela, 6 marca 2016

Od Anny Cd Arthur

Uśmiechnęłam się do mężczyzny.
- Kiedy wyruszamy?
- Jutro z samego rana.- Powiedział i kuśtykając podszedł do czerwonego smoka. Patrzyłam jak wzbijają się w powietrze. Kiedy tylko otrząsnęłam się z wrażenia pobiegłam do domu pakować się. Rodzice nie mieli zamiaru mnie wypuścić więc wyrzuciłam spakowane rzeczy przez okno a sama udając że idę zbierać zioła wyszłam wraz z Sif. Złapałam rzeczy i pobiegłam do domu Jeźdźców.
- Moglibyśmy polecieć już dzisiaj?
<Arthur?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz